Welcome
Czy ja już mówiłam (a jeśli tak, to ile razy), że zdjęcia jakieś będę tu sobie wrzucać, a jak mnie wena natchnie, to i relacje jakieś napiszę z wielkich wypraw rodaków, czyli… parę praktycznych porad, jak sobie we własnym zakresie zorganizować fajny wypad za miasto ;) a jak już naprawdę natchnienie mnie chyci, to i może na blogu coś machnę, ale to już musi naprawdę chycić!









"Projekty Życia"
czyli coś, co bez żadnego wyraźnego powodu ale raz na jakiś czas fotografuję,
a co, jak moja mama twierdzi, jest głównie pustymi siedziskami, lub dachami
No to np.. takie
bezedurki:
powyżej moje ulubione motywy
pustych siedzeń a poniżej:
Do poczytania
Relacje z podróży różnych, chyba, żeby ktoś ze znajomych swoją powieść zamieścić chciał lub coś podobnie fantastycznego, to łamami serwera (w rozważnym zakresie) służę,
a tymczasem:
BLOGGGGGGGGGG
Taaaaak... jest też w pobliżu pewien blog. Nawet mój jakby, chociaż ja się do niego nie za często przyznaję. Częściej może powinnam...
Ale czy to wstydliwość jakowa wrodzona, czy może raczej brak sensownych treści do przekazania światu, powoduje, że blogu owego nie nadużywam, jeno głownie jako dziennik podróżny stosuje
Ale zachęcam, zachęcam, jeszcze raz zachęcam do aktywnego zaglądania, to może i mi się zachce
Miłego...
...Oglądactwa... Czytactwa... Pisactwa...
moniq vel tajgerr vel mq-tgr
Miły kontakt mile widziany :) monika.buczak@milimetr.net






